MedytacjatummoWim HofZdrowie

Ćwiczenie tybetańskiego oddychania tummo

Bezwarunkowa Miłość

Ćwiczenie tybetańskiego oddychania tummo

Bezwarunkowa Miłość

Tybetańskie oddychanie (medytacja) tummo to jedna z najbardziej znanych technik. Dostarcza więcej niż zwykle tlenu do naszych komórek, co wpływa na naszą energię, samopoczucie, odkwasza i uodpornia organizm. Ma także wiele innych zalet.

Oddychanie tummo stosuje między innymi Wim Hof (Iceman, „człowiek lodu”). Daje mu ono np. możliwość przebywania bez odzieży w minusowych temperaturach. Ustalił on wiele rekordów świata, przebiegł m.in. półmaraton bez butów w mrozie okolic koła podbiegunowego. W samych spodenkach wspiął się na Kilimandżaro przy temperaturze –15°C, przebiegł też maraton na pustyni bez picia wody. Udowodnił w warunkach laboratoryjnych, że dzięki oddychaniu, medytacji i koncentracji ma wpływ na aktywność autonomicznego systemu nerwowego oraz wrodzonego układu odpornościowego – poprzez podniesienie poziomu kortyzolu oraz obniżenie zawartość cytokin, co według nauki było niemożliwe.

Zostało przeprowadzonych wiele badań naukowych potwierdzających działanie tego ćwiczenia oddychania. Link do nich znajduje się na końcu artykułu. W serwisie YouTube jest dużo filmów poświęconych Icemanowi, tutaj jeden z nich:

 

Ja sam znacznie lepiej czuję się po tym ćwiczeniu. Gdy coś mi dolega, np. boli mnie głowa, zwykle to mija.

Ćwiczenie:

WAŻNE! Wszystkie ćwiczenia oddechowe należy wykonywać w bezpiecznym otoczeniu, najlepiej siedząc lub leżąc – ze względu na możliwość wystąpienia zawrotów głowy. Dobrze jest też mieć miękkie podłoże – kanapę, dywan. Nigdy nie należy ćwiczyć w czasie pływania, np. na basenie.

To ćwiczenie działa najlepiej na czczo, zwłaszcza po wstaniu.

  1. Usiądź wygodnie lub połóż się w wygodnym i bezpiecznym miejscu (na łóżku, kanapie lub na trawie w ogrodzie).
  2. Spróbuj się zrelaksować.
  3. Oddychaj około 30 razy, raz za razem. Oddychamy w miarę głęboko, przeponowo, ale bez przesady. Jeśli poczujesz, że zaczynasz się hiperwentylować, pamiętaj, że masz nad tym kontrolę.
  4. Po 30 razach wypuść całkowicie powietrze z płuc – naturalnie, bez nadmiernego „wyciskania” całego powietrza – i wstrzymaj oddech.
  5. W trakcie wstrzymania oddechu przede wszystkim wczuj się w swój organizm. Bardzo możliwe, że odczujesz mrowienie w wielu miejscach – to wynik dostarczenia dodatkowego tlenu do komórek.
  6. Kiedy poczujesz potrzebę oddychania (nie czekaj z tym za długo), zaczerpnij całkowicie powietrze i przetrzymaj je przez 10 sekund. W tym momencie też wsłuchuj się w swój organizm.
  7. Po 10 sekundach wypuść powietrze i na nowo zacznij serię 30 oddechów.

Uwagi:

Najczęściej w ramach ćwiczenia wykonuje się 3–4 cykle, każdy po około 30 oddechów. Po pewnym czasie łatwo samemu wyczuć, ile oddechów wystarcza.

Można zmierzyć sobie czas bez oddychania, często to aż 3 czy nawet 4 minuty – i to na wydechu, bez powietrza w płucach J.

Po zakończeniu ćwiczenia proponuję posiedzieć jeszcze chwilę, wczuć się w swój organizm, a nawet zacząć medytować.

To ćwiczenie rozgrzewa nas od wewnątrz (tummo z tybetańskiego to ‘joga wewnętrznego żaru’), można po nim wziąć (stopniowo) zimny prysznic.

Powodzenia!

Link do artykułów omawiających badania naukowe:

https://www.wimhofmethod.com/science