Duże dylematy. Co zrobić, gdy nie wiesz, co robić?

człowiek w lesieIntuicja znajduje się ponad rozumem, nie jest z nim związana, pochodzi z miejsca, w którym intelekt jest całkowicie nieświadomy. Tak więc rozum może ją poczuć, ale nie jest w stanie jej wyjaśnić”

– Osho

 

Duże dylematy. Co zrobić, gdy nie wiesz, co robić (od strony duchowej)?

Życie to częste wybory. Od wydawałoby się małych, np. co przygotować na obiad, do większych, np. do jakiej szkoły czy pracy pójść. O małych wyborach przeczytasz tutaj, a ten tekst poświęcam większym dylematom, które mają długotrwały wpływ na życie, takim jak np. wybór pracy.

Gdy mamy podjąć jakąś ważną decyzję, jest parę sposobów, które w tym pomogą. Może to być rozmowa z zaufanymi osobami lub ich rada czy też logiczne rozważenie za i przeciw. Możemy też zaufać swojej intuicji. W sprawach ważnych może to się wydawać niebezpiecznie, bo nie zawsze rozumiemy konsekwencje danego wyboru, czasem mamy wrażenie, że nie kontrolujemy sytuacji, lub też nie jesteśmy pewni, że dobrze słyszymy czy interpretujemy głos intuicji. Nasz mózg też będzie najczęściej optował za znaną i bezpieczną drogą.

Oto parę rad:

Intuicja przemawia do nas cały czas. Niestety, gdy jesteśmy zabiegani, patrzymy wciąż na ekran telefonu czy komputera, słuchamy muzyki, głos intuicji jest po prostu zagłuszamy. Stąd wynika pierwsza rada:

  1. Wyciszyć się. To może być medytacja, ale równie dobrze można usiąść na chwilę w ciszy, zamknąć oczy. Ważne, aby w tym momencie nie myśleć o niczym tak długo, jak się uda. Jeśli pojawi się jakaś myśl, po prostu to zauważmy i ponownie wyłączmy myślenie. Nie myślmy także o wyborze, który jest przed nami. Głos intuicji rozpoznamy najczęściej pod koniec chwili ciszy. Gdy będziemy z niej wychodzić, może pojawić się odpowiedź, co zrobić.
  2. Podobnym momentem jest przebudzenie się. Jeśli w chwili przebudzenia przyjdzie do nas jakaś myśl, to najczęściej możemy jej zaufać, szczególnie jeśli dana myśl powtórzy się parę razy po przebudzeniu.
  3. Myśl daje spokój. Jest parę wskazówek, które mogą nas utwierdzić, że słyszymy głos intuicji. Pierwszą jest uczucie wewnętrznego spokoju w momencie pojawienia się tej myśli. Jeśli do tego ta myśl i spokój ciała powtórzą się kilka razy, to się nie waham. Ten spokój zmienia się wręcz w cichą radość.
  4. Kolejna wskazówka to zaskakująca odpowiedź. Jeśli odpowiedź na dylemat jest nowa, zaskakująca, to też jest to znak, że źródło, intuicja do nas przemawia.
  5. Kolejną podpowiedzią jest bezinteresowność. Jeśli w swoim wyborze nie kierujemy się naszymi prywatnymi (czytaj: egoistycznymi) potrzebami, korzyściami, to intuicja jest wyraźniejsza. Proszę się nie obawiać, intuicja to nasze serce, które chce tylko dobra dla nas. I oczywiście dobrze jest chcieć coś osiągnąć dla siebie samego – niezależność finansową, więcej wolnego czasu – o ile nie robimy tego, aby poczuć się lepiej od innych czy móc się przed innymi tym pochwalić.
  6. Linda Rood używa określenia „nieklejąca myśl” do opisu podążania za źródłem życia. Według niej, jeśli daną myśl odczuwamy jako otwartą, wolną, „nieklejącą się do nas”, czystą, to też jest wskazówką, że tej myśli możemy zaufać.
  7. Na koniec podpowiedź, jak drgania mogą nam w pomóc. Najlepiej sprawdzić to w trakcie medytacji czy wyciszenia. Gdy jesteśmy już wyciszeni, to możemy wejść w drgania, pole danego dylematu. Jedyne, co musimy zrobić, to pomyśleć o tej sytuacji i o tym, że chcemy być w jej polu, drganiach. Wystarczy, że jesteś w tym polu, nic więcej nie musisz zrobić. Nie szukaj odpowiedzi, nie zadawaj pytań, po prostu bądź. Odpowiedzieć może przyjść sama w trakcie medytacji lub bezpośrednio po niej. Często też po niej, robiąc coś innego, podczas wyciszenia, usłyszymy odpowiedź.
  8. Na końcu: rutyna. Im częściej będziemy słychać intuicji, tym wyraźniej będziemy słyszeć, rozpoznawać jej głos, reakcje naszego ciała i mieć pewność, jak mamy postąpić. Po pewnym czasie sytuacja się odwróci, intuicja będzie w nas zawsze wyraźnie odczuwalna i trudno będzie coś zrobić wbrew głosowi serca.

Proszę się nie starać – to przeszkadza – a dobrze się bawić.